Pijani kierowcy.
2 lipca 2009 r. policjanci Oddziału Prewencji zatrzymali kompletnie pijanego kierowcę opla. Funkcjonariusze dostali informację o pijanym kierującym, według której miał on poruszać się ul. Nawrot samochodem marki Opel. Policjanci zauważyli pojazd i ruszyli za nim.
Gdy opel wjechał do bramy dokonali kontroli. Od kierowcy wyczuli silną woń alkoholu. Okazało się, że miał ponad 3,5 promila w organizmie. W trakcie kontroli okazało się, że kierowca nie posiada praw jazdy, wykupionej polisy OC a pojazd ważnego badania technicznego. Mężczyzna został zatrzymany. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności.
1 lipca br. na ul. Komorniki nietrzeźwy sześćdziesięciolatek staranował prawidłowo zaparkowany samochód. Kierujący został zatrzymany przez strażników miejskich. Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu 1,06 mg czyli 2,226 promila alkoholu. Uderzenie było tak silne, ze samochód poszkodowanego nadaje się do kasacji a drugi z pojazdów, który ucierpiał w tym zdarzeniu jest do remontu.
A Ty co o tym sądzisz?
Chlanie na przystanku.
Miejsce częstych libacyjek. Na zdjęciach tylko dwie osoby, ale w ciągu 15 minut gościło u tej pary około siedmiu innych osób. Z racji jednak tego, że zapewne wiata przeznaczona jedynie dla amorów królewskiej pary pijaczków reszta gawiedzi biesiadowała opodal na schodkach. Godzina ok. 16, piątek, ul. Palki, a więc żaden zakamarek mista.
Jestem ciekaw, czy zawiadomiona Straż Miejska zdołała dojechać na czas.
Zbierają pijanych z chodników
Codziennie strażnicy miejscy zbierają z chodników, parków i przystanków pijanych w sztok żuli – cuchnących i lepkich od brudu. Im jest cieplej, tym takich interwencji więcej.
- W ciągu ostatniego tygodnia odwieźliśmy do Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień prawie 100 pijanych – mówi Radosław Kluska, rzecznik łódzkiej SM. Wczoraj strażnicy zabrali jednego z nich z przystanku na ul. Kilińskiego. Leżał na chodniku. Choć prawie tracił świadomość, co chwila pociągał z plastikowej butelki. Jak się później okazało, w butelce po wodzie mineralnej był denaturat.
- Dwa dni temu zabieraliśmy go z tego samego przystanku – mówi Izabela Majewska, strażniczka. – Wysoka temperatura powoduje, że wycieńczone organizmy osób nadużywających alkoholu o wiele szybciej słabną.
(tj) - Express Ilustrowany
Zbierają pijanych z chodników – temperatura powoduje, że padają jak muchy – Łódź
Szkoda czasu i atłasu. Zabierają smroda, a ten i tak robi to samo. Na mandat nie ma, na chlanie ma. Wywieźć w takim stanie do lasu i zostawić. Pora skończyć z polityką miłości. Zwłaszcza w stosunku do recydywistów. Przypominamy, że taki ochlej ma zapewnione badania niezwłocznie, czasem kosztowne i wymagające od ludzi oczekiwania w kilkumiesięcznych kolejkach!
Wielokrotnie sprzedawała alkohol nieletnim.
Policjanci Wydziału ds. Nieletnich IV Komisariatu ujawnili właścicielkę sklepu, która sprzedawała alkohol osobą nieletnim.
2 lipca podczas patrolu terenu starego Polesia funkcjonariusze zauważyli młodego mężczyznę, który spożywał piwo. Gdy próbowali go wylegitymować zaczął uciekać. Po krótkim pościgu dogonili go na klatce schodowej kamienicy przy ul. Próchnika. Okazało się, że 16-latek uciekł z Pogotowia Opiekuńczego.
Policjanci zapytali młodzieńca gdzie kupił piwo. Wskazał on sklep i oświadczył, że kilka razy bez problemu zaopatrywał się tam w alkohol. Dokładnie opisał ekspedientkę, która sprzedała mu piwo. Stróże prawa wraz z nieletnim podjechali na ul. Gdańską pod wskazaną placówkę. Opisana kobieta obsługiwała w sklepie.
Nagle do sklepu weszło dwóch młodych mężczyzn. W sklepie kupili trzy piwa. Gdy wyszli zostali wylegitymowani. To dwaj 15 i 16-letni mieszkańcy Łodzi. Oświadczyli, że opisana wcześniej ekspedientka sprzedała im piwo.
Kobieta została wylegitymowana. Okazała się ona właścicielką sklepu. Tłumaczyła się tym, że za każdym razem młodzi mężczyźni pokazywali dowód osobisty. Najprawdopodobniej sklep będzie miał cofniętą koncesję na handel alkoholem. Kobiecie grozi wysoka grzywna.
Pijani atakują nawet funkcjonariuszy. Na Fabrycznym.
30 czerwca br. około godziny 17:30 patrol Oddziału Prewencji Straży Miejskiej w Łodzi podjął interwencję na Dw. Łódź-Fabryczna w stosunku do mężczyzn spożywających alkohol i zakłócających ład i porządek publiczny.
Podczas interwencji jeden z mężczyzn był w stanie upojenia alkoholowego. Strażnicy prowadząc mężczyznę do radiowozu zostali zaatakowani przez jednego z kompanów nietrzeźwego. Mężczyzna ten szarpał strażników i wygrażał im pięściami.
Agresor nie reagował na wydawane polecenia do zaniechania czynów zabronionych tj. zniesławiania i naruszania nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych. W pewnym momencie ów mężczyzna kopnął jednego ze strażników chcąc tym samym wymusić na strażnikach odstąpienie od czynności służbowych. Mężczyzna ten został obezwładniony i przewieziony na komisariat Policji celem przeprowadzenia dalszych czynności w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariusza.
A nie mówiliśmy… W imieniu podróżnych dziękujemy Straży Miejskiej za zajęcie się tematem w okolicach dworca. W dodatku z takim narażeniem! Zezwalamy na działania bez czapek
Pijany w sztok zasnął za kierownicą i staranował trzy auta .
W nocy na ul. Lipowej pijany w sztok 27-latek, kierujący volkswagenem polo, zasnął za kierownicą i staranował trzy auta – volvo 440, opla corsę i peugeota 306. Jego równie pijany pasażer wybiegł z samochodu i zdemolował jeszcze opla asconę. Mężczyzna uciekł, zanim pojawiła się policja.
- Czerwony volkswagen, którym kierował 27-latek, z dużą prędkością nadjechał od ul. Struga i z impetem uderzył w przód mojego volvo – opowiada Kamil Nasionkowski, właściciel rozbitego volvo i opla corsy. Siła uderzenia była ogromna. Volvo, zanim wylądowało na pobliskim drzewie, wpadło jeszcze na opla, a ten w peugeota.
Do zdarzenia doszło w niedzielę w nocy. Policja jednak o nim nie informowała. Świadkowie opowiadają, że kierowca volkswagena leżał na kierownicy, nie dając oznak życia. Wyciągnięto go więc z kabiny, ktoś przystąpił do reanimacji mężczyzny, który po chwili zaczął dochodzić do siebie. W tym czasie jego pijany pasażer biegał po ulicy, kopał zaparkowane auta i obrzucał wulgaryzmami ludzi, którzy pośpieszyli z pomocą jego koledze.
W oplu ascona pięścią wybił szybę w tylnych drzwiach.
- Wezwaliśmy pogotowie ratunkowe i policję, ale mężczyzna uciekł, zanim pojawili się stróże prawa – mówi Andrzej Żuchowski, właściciel opla ascona.
Funkcjonariusze stwierdzili, że kierowca volkswagena ma 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Zamiast do aresztu, został odwieziony do izby wytrzeźwień, skąd został zwolniony, gdy doszedł do siebie.
Mieszkańcy ul. Lipowej są zaskoczeni postępowaniem stróżów prawa.
- Policja nie ma szans na schwytanie chuligana, który porozbijał kopniakami nasze auta. Oni nawet nie chcieli przyjąć od nas zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Twierdzili, że powinniśmy sami dochodzić roszczeń – mówi jeden z poszkodowanych
(em, izj) - Express Ilustrowany
Pijani szaleli na łódzkich drogach
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1018297.html
Pijani szaleli na łódzkich drogach
Poszczuł psami ratowników

Dwóch ratowników pogotowia zostało w piatek przed godziną 13 pogryzionych przez psy. Karetka przyjechała do kobiety, która, przechodząc przez tory kolejowe przy ul. Śląskiej, złamała nogę. Na miejscu był też jej konkubent. Zachowywał się agresywnie. Był pijany. W pewnej chwili poszczuł medyków dwoma kundelkami średniej wielkości.
(gb) – Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1017492.html
Łódź: picie pod “czujnym” okiem Straży Miejskiej.
Aktualizacja: 2009.06.27Tak wygląda bezpośrednie otoczenie posterunku Straży Miejskiej. Posterunek znajduje się w budynku szkoły, wejście od strony boiska, za rogiem. Spożywanie alkoholu na terenie szkolnego boiska ma miejsce niemal codziennie.
Korespondencja
| Temat | Adresat | Data | Odpowiedzi | Pisma kolejne |
| spożywania alkoholu na terenie boiska Gimnazjum nr 20 w Łodzi | Straż Miejska w Łodzi | 2009.06.03 |
Aktualizacja: 27 czerwca 2009
Aktualizacja: 2 czerwca 2009
Ławka po dniu dziecka.
Okolica też bez zmian.
Aktualizacja: 1 maja 2009
Aktualizacja: 12 kwietnia 2009
Libacje koło przedszkola.
Aktualizacja: 2009.06.26To kolejne przedszkole, wokół którego element urządza sobie libacje alkoholowe. Zastanawiające co ich tam przyciąga w takie akurat miejsca. Na pewno nie poziom intelektualny młodych ludzi z drugiej strony przedszkolnego płotu. Jeśli powiem kiedyś byli na poziomie przedszkolaków to i tak dawno sobie mózg skutecznie przepłukali z szarych komórek. Adres to Deczyńskiego ale libacje mają miejsce od strony Powojowej niedaleko skrzyżowania z Czystą.
![]()
| Temat | Adresat | Data | Odpowiedzi | Pisma kolejne |
| Zgłoszenie miejsca jako zagrożonego | Straż Miejska | 2009.05.29 | 2009.06.26 |





















