Poszczuł psami ratowników

Dwóch ratowników pogotowia zostało w piatek przed godziną 13 pogryzionych przez psy. Karetka przyjechała do kobiety, która, przechodząc przez tory kolejowe przy ul. Śląskiej, złamała nogę. Na miejscu był też jej konkubent. Zachowywał się agresywnie. Był pijany. W pewnej chwili poszczuł medyków dwoma kundelkami średniej wielkości.
(gb) – Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1017492.html
Miał zakaz prowadzenia pojazdów i tak jechał. Po pijaku.
25 czerwca około godz.16.45 dwóch policjantów z Oddziału Prewencji wracało po służbie do swoich domów. Na ul. Paderewskiego zauważyli pojazd marki Opel. Kierujący wykonywał gwałtowne manewry, miał problemy by utrzymać samochód na jednym pasie. Takie zachowanie wzbudziło zainteresowanie funkcjonariuszy.
Gdy pojazd stanął przy ul. Tuszyńskiej zauważyli, że ma wybitą szybę w drzwiach. To rodziło podejrzenie, iż auto mogło zostac skradzione.
Policjanci podeszli do kierowcy, uniemożliwili mu dalszą jazdę i wezwali umundurowany patrol. Okazało się, że 26-letni kierowca Opla miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Odpowie także za łamanie postanowień sądu.
Kontroler MPK bał się alkomatu

W czwartek przed południem w autobusie linii “57″ kontroler chciał wlepić kobiecie mandat za jazdę bez biletu, bo zbyt długo zwlekała z jego skasowaniem. Pasażerka odmówiła pokazania dokumentów. Gdy kontroler zagroził jej wezwaniem policji… bardzo się ucieszyła. – Pan jest pijany i sprawdzą to alkomatem – zagroziła. Kanar, najwyraźniej przestraszony, zrezygnował z wzywania policji i pozwolił kobiecie skasować bilet.
(kz) – Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1017027.html
Pijana 14-latka.
Aż 2,5 promila alkoholu we krwi miała 14-letnia dziewczynka, która trafiła na Oddział Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy przy ul. Teresy. Mimo upojenia, jeszcze trzymała się na nogach i krzyczała. Lekarze przyznają, że to rzadki przypadek, by tak młoda dziewczyna miała aż tak tęgą głowę. Zakończenie roku szkolnego musiała opijać bardzo intensywnie.
(ew) – Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1015415.html
Pijani za kółkiem.
Po pościgu na ul. gen. Maczka policjanci zatrzymali w sobotę kierowcę osobowego mercedesa, który na ul. Popiełuszki zderzył się z mazdą i uciekł. 39-latek nie miał prawa jazdy. Zostało mu odebrane przez sąd za jazdę po pijanemu. Tym razem mężczyzna miał prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
(em) – Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1014917.html
Jak widać na nic zdają się sądowe zakazy prowadzenia pojazdu. To nie pierwszy przypadek, kiedy prowadzącym po pijanemu okazuje się ktoś, kto już został na czymś takim przyłapany i zabrano mu prawo jazdy. Dobrze, że tym razem nikt nie zginął. Jaka rada? Ucinać takim ręce? Głowę?
19 czerwca 2009 r. o godz. 3.05 patrol Straży Miejskiej podjął interwencję na ul. Wschodniej 59, w stosunku do kierującego pojazdem, którego sposób prowadzenia samochodu wskazywał, iż może znajdować się pod wpływem alkoholu. Po zatrzymaniu podejrzenia potwierdziły się. Okazało się również, że kierująca pojazdem kobieta nie posiada uprawnień do prowadzenia pojazdów. Wezwano na miejsce patrol Policji, któremu przekazano sprawę.
23 czerwca dzielnicowy z III Komisariatu jadąc ul. Wileńską zauważył samochód marki Hundai. Sposób jazdy kierującego wzbudził podejrzenia funkcjonariusza, że może on być pod wpływem alkoholu. Powiadomił o tym fakcie dyżurnego, który wysłał na miejsce patrol. Pojazd zatrzymano do kontroli. Od 60 letniego kierowcy policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Po badaniu okazało się, że mężczyzna miał ponad 2.5 promila alkoholu w organizmie. 60-latek wyjaśnił funkcjonariuszom, że jechał do sklepu by zakupić procentowy trunek. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności.
Dziecko błąkało się po ulicach. Rodzice pijani?

foto: sxc.hu
Mężczyzna przyszedł na plac zabaw, najwyraźniej znajdował się pod wpływem alkoholu. Po chwili odszedł pozostawiając małego chłopca. Policjanci zaopiekowali się zapłakanym maluchem, który potrafił podać tylko swoje imię i pokazać na paluszkach, że ma 4 lata. Niestety nie potrafił wskazać gdzie mieszka.
Pytani przez mundurowych przechodnie nie rozpoznali chłopca. Wezwany na miejsce pogotowie ratunkowe oceniło stan dziecka jako dobry. Damian trafił do czasu wyjaśnienia sprawy do Domu Małego Dziecka gdzie spędził bezpiecznie noc.
W nocy telefonicznie skontaktowała się z policją kobieta, która podawała się za matkę chłopca. Została powiadomiona o miejscu pobytu syna i poproszona o stawienie się w IV komisariacie. Niestety do godzin przedpołudniowych nie przyszła. Policjanci pod adresem jej zamieszkania nikogo nie zastali. Cała sprawa będzie wnikliwie wyjaśniana a informacja zostanie przekazana do Sądu Rodzinnego.
Niedziela w centrum Łodzi
Na niedzielnym spacerze w naszym mieście można nie napotkać wielu imprez kulturalnych, koncertów, wystaw. Zamiast tego można spotkać uczestników sobotnio-niedzielnych imprez plenerowych. Lato skłania do piknikowania, nocowania pod chmurką jednak nie wszystkich stać na wyjazd za miasto i ci piknikują w mieście, ściśle w centrum miasta. Ulica Jaracza, niedaleko Dom Stefanusa – pięknie zrewitalizowany. Zapewne zaplanowane są następne remonty, wszak niedaleko ma powstać nowe centrum kulturalne. Szkoda, że władze miasta nie biorą się za rewitalizacje mieszkańców, którzy przynoszą wstyd normalnym mieszkańcom okolicznych kamienic.
Tak więc pod drzewkiem, zaraz przy ulicy odbywał się piknik pod znakiem taniego wina. Jeden z uczestników zaniemógł więc został pozostawiony na “pastwę” zdrowej części społeczeństwa, które poprosiło o pomoc Straż Prezydencką, która choć interweniowała bez czapek to całkiem skutecznie.Na chodnikach bez zmian, pośród psich kup walają się butelki i tak będzie do poniedziałku – wtedy miasto zostanie posprzątane – na godzinę.
Pijackie ekscesy i prowadzenie aut po pijanemu – tak się uczą policjanci.
- Nasze panie, gdy są wstawione, potrafią też siąść za kierownicą samochodu. Tak właśnie było z jedną z policjantek, którą przyłapano na jeździe po kielichu tuż przed zakończeniem kursu. Choć trzeźwiała w areszcie, pozwolono jej ukończyć szkolenie – mówią funkcjonariusze.
To fragment jednego z artykułów, jakie ukazują się w ostatnich dniach na łamach Expressu Ilustrowanego oraz Dziennika Łódzkiego dotyczące tego, jak młodzi policjanci w ośrodku szkoleniowym spędzają czas wolny.
Pijaństwo i seksualna swawola nie byłyby może niczym dziwnym gdyby nie to, że odbywają się w ośrodku szkoleniowym policji i w policyjnym umundurowaniu.
Jeśli takie są początki, jeśli już w szkole młodzi policjanci i policjantki mają za nic mundur, prawo i bezpieczstwo obywateli jeżdżąc autem po pijaku - to nie ma co się dziwić temu, że potem także lubią jechać po pijaku, wysługiwać się mafii, okradać zwłoki, włamywać się, nadlować kradzionym itp.
Szkoda słów na szczegóły zachowań patologicznych jakie mają miejsce w ośrodku szkoleniowym policji. Dlatego nie przytaczamy więcej treści, zapraszamy za to do zapoznania się z opisem sytuacji i podejściem do problemu władz policji (ważne, kto poinformował dziennikarzy, mniej to co się dzieje chyba) bezpośrednio na łamach Expressu Ilustrowanego, Dziennika Łódzkiego oraz w portalu naszemiasto.pl
Seksigraszki w ośrodku szkoleniowym policji
Dworzec PKS
Aktualizacja: 2009.06.20
Witam, postanowiłam napisać bo już nie mogę zdzierżyć tego, co się dzieje na Dworcu Fabrycznym. Dojeżdżam codziennie do pracy i w zasadzie jeszcze się nie zdarzyło, żebym nie została zaczepiona przez jakiegoś pijaczka, żebraka, ćpuna, albo nie natknęła się na jakąś libację alkoholową. Pora dnia jest nieważna, „impreza” zaczyna się już o 6 rano, a kiedy wracam po 18 trwa w najlepsze. Wszędzie brud, syf, patologia. Tydzień temu, dwóch młodych chłopaków, czekając na autobus, rozlewało sobie wódkę do plastikowych kubków- co widać na załączonych zdjęciach, i nikogo to nie dziwiło! Zastanawiam się dlaczego do tej pory nie zrobiono z tym porządku, czy łódzkie służby nie są wstanie zapanować nad tym bałaganem, czy też brak im chęci?
Aktualizacja: 19. czerwca 2009
Otrzymaliśmy pismo ze Straży Miejskiej, która też dostrzegła problem i obiecała mieć na uwadze to miejsce. Serdecznie dziękujemy w imieniu podróżnych przybywających i odjeżdżających.
Korespondencja
| Dotyczy | Adresat | Data | Odpowiedzi | Pisma kolejne |
| spożywania alkoholu na placu Sałacińskiego w Łodzi oraz związanych z tym patologii | Pan Komendant Paweł Lipski Komenda Straży Miejskiej | 2009.04.27 | 2009.06.16 |









