Piją i niszczą.
Policjanci Wydziału Zabezpieczenia Miasta w dniu 17 maja około godziny 3.00 zatrzymali 21-latka, który wspólnie z dwoma kolegami dokonali kradzieży z włamaniem do daewoo matiza i kradzieży wycieraczek z innych samochodów zaparkowanych przy ulicy Popiełuszki.
Mężczyźni wracali w nocy samochodem z imprezy. Kiedy pojazd odmówił im posłuszeństwa, rozgoryczeni poszli na piwo. W drodze powrotnej na ulicy Popiełuszki pourywali wycieraczki w sześciu autach, następnie jeden z wandali rzucił wycieraczką w zaparkowanego daewoo matiza wybijając w nim szybę i kradnąc z bagażnika koło.
Zdarzenie zaobserwował mieszkaniec pobliskiego bloku. Powiadomił policję. Na widok radiowozu sprawcy zaczęli uciekać. 21-latek został ujęty przez zgłaszającego. Pozostali dwaj uciekli. W toku czynności operacyjnych policjanci z Wydziału Kryminalnego III komisariatu zatrzymali 20 i 18-latka, którzy uczestniczyli w przestępstwie.
Cała trójka usłyszała zarzuty kradzieży z włamaniem do samochodu oraz kradzieży. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Drogi napiwek.
15 maja około 9.20 policjanci z wydziału zabezpieczenia miasta łódzkiej komendy patrolując teren osiedla Retkinia zauważyli na ulicy Maratońskiej mężczyznę, który pił piwo w miejscu publicznym łamiąc w ten sposób prawo. Podczas legitymowania 55-latek chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej zaproponował policjantom 50 złotych łapówki w zamian za puszczenie całej sprawy w niepamięć. Takim zachowanie naraził się na dodatkowy zarzut. Funkcjonariusze zabezpieczyli banknot powiadamiając jednocześnie o zdarzeniu dyżurnego. Amator piwa został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie, które mimo tak wczesnej pory wykazało blisko 3,5 promila. Teraz oprócz mandatu za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym grozi mu kara pozbawienia wolności. Średnie stężenie alkoholu we krwi – ponad 5 promili!
6,2 promila alkoholu miał we krwi około 60-letni mężczyzna, który nieprzytomny, z objawami ciężkiego zatrucia trafił wczoraj na Oddział Toksykologii przy ul. św. Teresy.
Natomiast 5,9 promila alkoholu miała czterdziestoparoletnia kobieta przywieziona do szpitala przez karetkę pogotowia… z cmentarza, gdzie znaleziono ją nieprzytomną.
- Łodzianie piją coraz więcej i mają coraz mocniejsze głowy – mówi dr Paweł Czerniak z Oddziału Toksykologii. – Średnia stężenia alkoholu we krwi u naszych pacjentów w ciągu ostatnich kilku lat wzrosła z 3,5 – 4 promili do ponad 5.
Autor: (ew) – Express Ilustrowany
Źródło (pozostała część artykuły): Średnie stężenie alkoholu we krwi – ponad 5 promili!
Koszem w tramwaj i na badania
Wandal rzucił koszem na śmieci w stojący na przystanku tramwaj Pesa linii 11. Kosz wybił boczną szybę przy drzwiach i wpadł do środka. Do zdarzenia doszło w środę po godz. 20 na skrzyżowaniu al. Mickiewicza i al. Kościuszki. Wandal poszedł w stronę Centralu. Zatrzymali go dwaj przechodnie i przekazali policji. Funkcjonariusze ustalili, że to notowany wcześniej 20-latek. Był pijany. Poczuł się źle, więc wezwano pogotowie, które zabrało go do szpitala.
Autor: (ksaf) – Express Ilustrowany
Źródło (pozostała część artykuły): Koszem w tramwaj
W szpitalu zapewne kompleksowe i kosztowne badania na które normalnie się czeka miesiącami. A pijaczek jak poczuje się źle to ma badania poza kolejnością…
Święto Łodzi … jarmark śledzia. A rybka lubi pływać.
Park Staromiejski. Strażnicy Miejscy zapuszczają korzenie pilnując mojżeszowego pomnika i kawałka materiału,a tymczasem kilka kroków dalej sprzedawcy otwierają sobie kolejną puszeczkę piwka.![]()
No co, no co! Święto Łodzi przecież! Nic nowego.
Straż Miejska Mistrzem Łodzi służb mundurowych!
13 maja rozegrany został mecz finałowy II Turnieju Halowej Piłki Nożnej o Puchar Komendanta Miejskiego Policji w Łodzi, w którym zmierzyły się drużyny Straży Miejskiej i I Komisariatu Komendy Miejskiej Policji.
Wygrała Straż Miejska 8:6. Bramki dla Straży zdobyli: Jarosław Dudek x 3, Artur Braszka x 2, Wiesław Topolski x2, Robert Stankiewicz. Gratulujemy Taksówkarze zatrzymują pijanych kierowców.
Skodą na podwójnym gazie
– Siedź w aucie, bo jak się ruszysz, to cię rzucę na glebę i zakuję w kajdany! – krzyknął taksówkarz Michał Jastrząbek do 50-letniego pijanego mężczyzny, siedzącego za kierownicą skody fabii. Taksówkarz błyskawicznie wyciągnął mu kluczyki ze stacyjki i wezwał policjantów. Zaskoczony mężczyzna nawet nie drgnął. Posłusznie czekał na mundurowych. Do zdarzenia doszło w sobotę (pł: 9 maja) po godz. 17 na Teofilowie. – Stałem na postoju przy ul. Grabieniec i widziałem, że chodnikiem idzie podchmielony facet – mówi pan Michał. – Chwiejnym krokiem minął mój samochód. Gdy po chwili zerknąłem w lusterko, zorientowałem się, że z piskiem opon odjeżdża skodą fabią. Wykręciłem i ruszyłem więc za nim. Bałem się, że jak się zorientuje, iż za nim jadę, będzie chciał uciekać i jeszcze kogoś potrąci. Trzymałem się więc w bezpiecznej odległości i czekałem, aż się zatrzyma, by zabrać mu kluczyki.Autor: (tj) – Express Ilustrowany
Źródło (pozostała część artykuły): Taksówkarz schwytał pijanego kierowcę skody
Pijany w maluchu.
Mariusz Zieliński, łódzki taksówkarz, zatrzymał i uniemożliwił dalszą jazdę kompletnie pijanemu kierowcy fiata 126p. Do zdarzenia doszło we wtorek 21 kwietnia 2009 r. tuż przed godz. 14 na ul. Zgierskiej, pomiędzy ulicami Stefana i Julianowską. Kierowca malucha miał 2,5 promila alkoholu i jechał Zgierską ponad 70 km/h. - Podbiegłem do malucha, otworzyłem drzwi i wyłączyłem silnik. Zabrałem też kluczyki – dodaje pan Mariusz. – Zatelefonowałem pod 112. Kierowca malucha coś bełkotał, żebym oddał mu kluczyki, ale kazałem mu siedzieć i czekać. W tym czasie zatrzymałem radiowóz i przekazałem sprawę policjantom. To już trzeci pijany kierowca, którego zatrzymał pan Mariusz.Autor: (tj) – Express Ilustrowany
Źródło (pozostała część artykuły): Taksówkarz zatrzymał pijanego kierowcę
Po pijanemu do pracy. Agresywnie wobec funkcjonariuszy.
Pijani atakują funkcjonariuszy.
8 maja 2009 r., o godz. 18.00 na ul. Inowrocławskiej patrol Straży Miejskiej interweniował wobec osób spożywających alkohol w miejscu publicznym. W trakcie podejmowanych czynności, osoby odmówiły podania danych osobowych, słownie znieważyły oraz oskarżyły funkcjonariuszy o kradzież kart płatniczych. W trakcie doprowadzania do radiowozu celem przewiezienia do II Komisariatu Komendy Miejskiej Policji, jedna z osób – kobieta – stawiała czynny opór, wobec czego użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek. Po sporządzeniu niezbędnej dokumentacji kobieta została zatrzymana przez Policję.
Tego samego dnia, o godz. 19.10 w Pasażu Rubinsteina patrol Straży Miejskiej podjął interwencję wobec osoby spożywającej alkohol w miejscu publicznym. W trakcie podjętych czynności mężczyzna odmówił podania danych osobowych i stał się agresywny, dopuszczając się znieważenia oraz czynnej napaści na jednego z funkcjonariuszy, uderzając go w klatkę piersiową. Wobec napastnika użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających oraz kajdanek. Mężczyznę przekazano Dyżurnemu II Komisariatu Komendy Miejskiej Policji.
Po raz kolejny okazuje się, że wobec takich ludzi nie warto grać bohatera i zostawić sprawę fachowcom.
Po pijanemu do pracy. Samochodem
10 maja o godz. 6.50 funkcjonariusze Straży Miejskiej podczas przejazdu ul. Retkińską na wysokości posesji nr 64 zauważyli pojazd marki Fiat, który zderzył się ze słupem energetycznym. Podczas rozmowy z kierowcą strażnicy wyczuli wyraźną woń alkoholu. 63-latek oświadczył, iż podąża do pracy, a chwilę wcześniej spożywał alkohol. Nietrzeźwego wraz ze sporządzona dokumentacją przekazano do III Komisariatu Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Wynik badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu I. 1.07 mg/l i II. 0.95 mg/l.Poranne widoki łodzian podążających do pracy tramwajami i autobusami popijającymi piwko na dzień dobry to widok nierzadki. Dlaczego mają sobie sobie żałować ci podróżujący własnym samochodem. Też muszą przecież przygotować się na ciężki dzień pracy.
Czystość na przystanku MPK






