pijackalodz

piętnujemy patologię

Archiwum wpisów sklasyfikowanych znacznikiem "służba zdrowia"

Pijany wypadł z tramwaju. Badania poza kolejnością?

Nietrzeźwy pasażer tramwaju linii 9, wysiadając na przystanku przy al. Piłsudskiego na wysokości ul. Sarniej, stracił równowagę i wypadł z pojazdu na chodnik.

53-letni mężczyzna doznał urazu głowy i został przewieziony karetką do szpitala im. Jonschera

Pijany wypadł z tramwaju. Badania poza kolejnością? łódź alkoholPozostała część artykułu:
Wypadł z tramwaju – Łódź – Naszemiasto.pl

Będziemy powtarzać aż do znudzenia – jest skandalem, żeby pijak miał zapewnione poza kolejką drogie badania w szpitalu i ew. pobyt w szpitalu.
Ludzie czekają miesiącami na takie badania, latami nieraz o przyjęcie do szpitala (kilka miesięcy na wizytę u specjalisty, z pół roku na badania, potem znów z wynikiem do specjalisty, w końcu jeśli jest konieczność kolejne kilka lub kilkanaście miesięcy na przyjęcie do szpitala).
A tymczasem co dzieje się z osobą pijaną, która upadła, wpadła itp? Ona czekać nie musi. A przecież niejako na własne życzenie pijak zapewnia sobie wszelkie urazy.
Druga sprawa to płatność z takie usługi. Jeśli płaci składki – w porządku. Obsłużony być powinien, chociaż niekoniecznie poza kolejnością tylko dlatego, że leżał na ziemi. A co jeśli składek nie płaci? No cóż. Ścigać. Jak nie ma za co płacić, to na roboty publiczne. W tej chwili jest tak, że jest mu darowane, bo przecież i tak się od niego nic nie odzyska.
I tak właśnie patologie i oszuści żyją na nasz koszt i kosztem naszego zdrowia – o czym wiedzą czekający miesiącami na przyjęcie do szpitala i badania.

Czytaj także:

Pijana wpadła do stawu. Znów badania w szpitalu poza kolejką!

Pijana wpadła do stawu. Znów badania w szpitalu poza kolejką! łódź alkoholPo godz. 16 w parku julianowskim przechodnie zauważyli w środę w stawie, kilka metrów od brzegu kobietę.

Wezwani policjanci weszli do wody, jak się okazało sięgającej zaledwie kolan, i wyciągnęli pijaną 58-latkę, która nie mogła ustać na nogach. Jej równie pijana rówieśniczka siedziała na brzegu na ławce; nie była w stanie przyjść z pomocą koleżance. Pod ławką stała opróżniona butelka po wódce.

Kobiety wracały z pobliskiego cmentarza św. Rocha; miały z sobą reklamówki z rzeczami służącymi do czyszczenia grobów. Przyszły do parku, siadły na ławce i piły alkohol. Jedna z nich chciała umyć ręce, podeszła do brzegu stawu, pochyliła się, straciła równowagę i wpadła do wody – mówi policjant, który uczestniczył w akcji ratunkowej.

Kobieta została przewieziona do szpitala im. Barlickiego, gdyż z powodu dłuższego przebywania w wodzie jej ciało uległo wychłodzeniu. Jej koleżanka (była agresywna i wyrywała się policjantom) trafiła do izby wytrzeźwień.


Pijana wpadła do stawu. Znów badania w szpitalu poza kolejką! łódź alkoholPozostała część artykułu:
Pijana wpadła do stawu – Łódź – Naszemiasto.pl

Będziemy powtarzać aż do znudzenia – jest skandalem, żeby pijak miał zapewnione poza kolejką drogie badania w szpitalu i ew. pobyt w szpitalu.
Ludzie czekają miesiącami na takie badania, latami nieraz o przyjęcie do szpitala (kilka miesięcy na wizytę u specjalisty, z pół roku na badania, potem znów z wynikiem do specjalisty, w końcu jeśli jest konieczność kolejne kilka lub kilkanaście miesięcy na przyjęcie do szpitala).
A tymczasem co dzieje się z osobą pijaną, która upadła, wpadła itp? Ona czekać nie musi. A przecież niejako na własne życzenie pijak zapewnia sobie wszelkie urazy.
Druga sprawa to płatność z takie usługi. Jeśli płaci składki – w porządku. Obsłużony być powinien, chociaż niekoniecznie poza kolejnością tylko dlatego, że leżał na ziemi. A co jeśli składek nie płaci? No cóż. Ścigać. Jak nie ma za co płacić, to na roboty publiczne. W tej chwili jest tak, że jest mu darowane, bo przecież i tak się od niego nic nie odzyska.
I tak właśnie patologie i oszuści żyją na nasz koszt i kosztem naszego zdrowia – o czym wiedzą czekający miesiącami na przyjęcie do szpitala i badania.

Czytaj także:

Pijak zatrzymał ruch komunikacji miejskiej. Badania ma od razu.

We wtorek ok. godz. 7.30 pijany pieszy wszedł na jezdnię al. Piłsudskiego (przy ul. Konstytucyjnej) i wpadł na bok jadącego tramwaju linii 10. Mężczyzna z urazem głowy został odwieziony do szpitala im. Barlickiego. Wypadek spowodował zatrzymanie ruchu tramwajów na tej trasie do godz. 8. Uruchomiono dwa autobusy zastępcze.


Pijak zatrzymał ruch komunikacji miejskiej. Badania ma od razu. łódź alkoholPozostała część artykułu:
Głową w tramwaj – Łódź – Naszemiasto.pl

Ani to pierwszy ani ostatnio przypadek kiedy pijany wstrzymał ruch MPK. Koszty wstrzymania to raz, dwa ludzie do pracy się spieszący.Poza tym te poza kolejką badania drogie w szpitalu i szpital. Ludzie czekają miesiącami na takie badania, latami nieraz o przyjęcie do szpitala (kilka miesięcy na wizytę u specjalisty, z pół roku na badania, potem znów z wynikiem do specjalisty, w końcu jeśli jest konieczność kolejne kilka lub kilkanaście miesięcy na przyjęcie do szpitala). Po kolejne to ciekawe, czy moze pan był w drodze do pracy. I takich się widuje rankami na przystankach.

Czytaj także:

Pogotowie wozi po pijanemu?

W ciągu ostatnich trzech miesięcy policjanci zatrzymywali kierowców i sanitariuszy prywatnej firmy medycznej, którzy byli pod wpływem alkoholu. To jednak nie wszystkie nieprawidłowości, do jakich dochodzi w prywatnym pogotowiu.

Zdaniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Medax-Trans nie ma zezwolenia na używanie tzw. kogutów, czyli sygnałów dźwiękowych i świetlnych, z których mogą korzystać jedynie pojazdy uprzywilejowane w ruchu. Tymczasem wyjące karetki Medaksu można spotkać codziennie na ulicach Łodzi.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy policja dwa razy zatrzymała pijaną załogę karetki. Za każdym razem pracownicy Medax-Transu byli na dyżurze. Kierowcę karetki, który miał 0,28 promila alkoholu policja zatrzymała 19 lipca pod jednym z łódzkich szpitali.

- Mężczyźnie na rok zatrzymano prawo jazdy, musiał też zapłacić karę grzywny w wysokości 800 zł – mówi Mirosława Kraszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Kierowca nie stracił jednak pracy w Medaksie. Po alkoholowym incydencie jeździ w karetce jako noszowy.

Dziennik ŁódzkiPozostała część artykułu:
Pogotowie wozi po pijanemu? – Łódź – Naszemiasto.pl

Czytaj także:

Trzy promile to standard – rekordzista trafił do izby wytrzeźwień już 150 razy w tym roku

Trzy promile to standard - rekordzista trafił do izby wytrzeźwień już 150 razy w tym roku łódź alkohol

Sobota, godzina 19. Na parking przed wejście do Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień przy ul. Kilińskiego co chwila podjeżdżają auta policji, pogotowia i straży miejskiej. Z każdego wozu wytaczają się pijani w sztok mężczyźni. Jedni są w stanie sami przejść kilkanaście metrów do poczekalni, inni muszą być podtrzymywani przez funkcjonariuszy. Ci, którzy podczas interwencji byli agresywni, są zakuci w kajdanki. W poczekalni panuje niebywały smród. (…)

Rekordzista tylko w tym roku przywożony był już ponad 150 razy.

– Wychodzą rano, a po kilku godzinach znów są przywożeni. To standard – mówi Marzena Kaczorowska, pielęgniarka koordynacyjna MOPiTU.  – Oni mają telefony komórkowe i jeśli któryś chce się przespać w cieple, napić wody, czy dostać czyste rzeczy, dzwoni i informuje służby, że na ulicy takiej i takiej leży jakiś mężczyzna, któremu trzeba pomóc. Radiowóz podjeżdża, zabiera delikwenta i przywozi do nas.

Z poczekalni pijak trafia do lekarza. Tu jest ogólnie badany i dmucha, jeśli oczywiście ma siłę, w alkomat. Wyniki zwykle nie są niższe niż 3 promile.
Rekordziści, których nie brakuje, mają po 7, a nawet 8 promili. – W takich sytuacjach odsyłamy pacjenta na toksykologię do instytutu medycyny pracy – mówią pracownicy ośrodka. – Gdy poziom alkoholu mu spadnie, znów trafia do nas. (…)

Przed północą „klientela” ośrodka nieco się zmienia. Wówczas policja zaczyna przywozić pijanych awanturników, którzy w pijackim amoku wyżywali się na rodzinach. Jednej weekendowej nocy ośrodek przyjmuje 30 – 40 pacjentów. Gdy wytrzeźwieją, zostaną zwolnieni. Wielu z nich jeszcze tego samego dnia znów wróci.


Trzy promile to standard - rekordzista trafił do izby wytrzeźwień już 150 razy w tym roku łódź alkoholPozostała część artykułu:
Trzy promile to standard – rekordzista trafił do izby wytrzeźwień już 150 razy w tym roku – Łódź – Naszemiasto.pl

I za czyje pieniądze te noclegi? Za pieniądze ludzi normalnych! Czekasz w kolejce na tomograf? Pijak będzie miał za darmo! Nie masz gdzie spać? Pijak ma ciepły nocleg! Do lasu wywozić jak radził jeden z naszych Czytelników…

Czytaj także:

Czytaj także:

Nietrzeźwy w załodze karetki pogotowia

Nietrzeźwy w załodze karetki pogotowia łódź alkoholDyżurny policji został we wtorek rano zaalarmowany, że nietrzeźwa załoga prywatnej karetki pogotowia ma przewozić chorego. Przy szpitalu im. Barlickiego funkcjonariusze skontrolowali pojazd. Okazało się, że kierowca był trzeźwy, natomiast 40-letni sanitariusz miał ok. 2 promili alkoholu w organizmie.


Nietrzeźwy w załodze karetki pogotowia łódź alkoholPozostała część artykułu:
Nietrzeźwy sanitariusz – Łódź – Naszemiasto.pl

Czytaj także:

Pacjencie, piłeś? Płać za leczenie

Pacjencie, piłeś? Płać za leczenie łódź alkohol

Zgodnie z ustawą o ZOZ-ach za świadczenia zdrowotne udzielone osobie znajdującej się w stanie nietrzeźwości publiczny zakład opieki zdrowotnej pobiera opłatę niezależnie od uprawnień do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych, jeżeli jedyną i bezpośrednią przyczyną udzielonego świadczenia było zdarzenie spowodowane stanem nietrzeźwości tej osoby.

Przepis tej ustawy, obowiązujący od czterech lat, szpitale wprowadzają w życie z oporami. Marek Nowak, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu wydał wewnętrzne zarządzenie, zgodnie z którym już na izbie przyjęć pijanych pacjentów kieruje się na badanie krwi. Przy wyjściu ze szpitala otrzymują oni fakturę za leczenie, oczywiście tylko w przypadku, gdy bezpośrednią przyczyną, np. kontuzji, której doznali, był alkohol -pisze Gazeta Pomorska.


Pozostała część artykułu:
Rynek Zdrowia – Pacjencie, piłeś? Płać za leczenie


Ciekawe czy któryś z łódzkich szpitali odważy się nie pomagać za nasze pieniądze pijakom.

Czytaj także:

Pijani poza kolejnością do szpitala? Nie zawsze!

Pijani poza kolejnością do szpitala? Nie zawsze!  łódź alkohol

Ginekolog dyżurujący w piątek w nocy w szpitalu im. Kopernika odmówił zbadania brutalnie zgwałconej 20-letniej łodzianki. Tłumaczył, że dziewczyna została zgwałcona… zbyt daleko od szpitala.

Łodzianka wracała z parku przy ul. Konstantynowskiej, około 6 km od szpitala im. Kopernika. Szli z nią dwaj mężczyźni. Nagle obaj siłą wciągnęli ją w krzaki, gdzie brutalnie zgwałcili. Mężczyźni uciekli. 20-letnia Małgosia zatrzymała przejeżdżający samochód. Kierowca zaalarmował policję.

- Radiowóz przyjechał natychmiast. Została wezwana także karetka pogotowia, która po konsultacji z dyspozytorem zawiozła kobietę do szpitala im. Kopernika. Tam lekarz dyżurny stwierdził, że nie zachodzi potrzeba hospitalizacji, a w kwestii specjalistycznych badań skierował dziewczynę do szpitala im. Madurowicza, powołując się na rejonizację – opowiada Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

- Pokrzywdzona była nietrzeźwa, miała ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, lekarz nie zbadał dziewczyny właśnie dlatego, że była pod wpływem alkoholu.

Dyrekcja szpitala potwierdza, że lekarz nie przeprowadził badania sądowo-lekarskiego, czyli tzw. obdukcji.

- Policja ani inna instytucja nie wystawiła zlecenia, że potrzebne są oględziny sądowo-lekarskie – mówi Dariusz Timler, ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. M. Kopernika. – Poza tym nasz szpital wcale nie znajdował się najbliżej ul. Konstantynowskiej, skąd przewieziono kobietę. Stamtąd najbliżej jest do szpitala Madurowicza.

W szpitalu im. Madurowicza dziewczyna trafiła na dyżur ginekologa Wojciecha Zawalskiego, który dokładnie ją zbadał.

- To skandal, że są lekarze, którzy zwracają uwagę na to, czy pacjentka jest trzeźwa albo czysta. Każdej trzeba pomóc i potraktować godnie – podkreśla Wojciech Zawalski.
– Badanie trwało półtorej godziny. Zabezpieczyłem ślady gwałtu dla policji. Na prośbę pacjentki przepisałem jej także tabletkę wczesnoporonną.
Dr Zawalski nie rozumie zachowania kolegi po fachu dyżurującego w szpitalu im. Kopernika, który odmówił wykonania obdukcji pacjentce. – Nigdy wcześniej nie słyszałem o takim przypadku – mówi Wojciech Zawalski. – Jestem natomiast pod wrażeniem postawy policjanta, który przywiózł poszkodowaną do naszego szpitala. Chciał za wszelką cenę pomóc dziewczynie. Próbował nawet ustalić, gdzie jest najbliższa apteka, żeby kupić przepisany lek.

Dziennik ŁódzkiPozostała część artykułu:
Zgwałconej kobiety nie zbadali w Koperniku, bo była spoza rejonu – Łódź

Oburzające? Czyżby? Kto miał okazję czekać na wszelkie specjalistyczne badania ten wie, że kolejka może w najlepszym razie trwać kilka miesięcy. A bywa, że i dłużej.

Podobnie z resztą z przyjęciem do szpitala. I nie mówimy tu o jakiś błahych przypadkach, ale często o przypadkach, w których od szybkości postawienia diagnozy na podstawie badań może zależeć naprawdę wiele. Czasem życie, czasem “tylko” zahamowanie rozwoju kalectwa.

A tymczasem jeśli z ulicy zostanie zgarnięty jakiś pijak, czy pijaczka okazuje się, że badania są robione od ręki! Tak tak! I tak samo ma się sprawa z przyjęciem do szpitala! Czekasz pół roku? A po co! Kiedy Cię w końcu przyjmą okaże się, że już pierwszego wieczora przywiozą pijaczka, będzie łóżko, opieka. Ot tak! Bez czekania! W Polsce opłaca się być pijakiem!

Opinię każdy może wyrobić sobie sam na ten temat. Oby tylko nie musiał swojego oburzenia zweryfikować, kiedy ktoś bliski będzie musiał czekać na badania i szpital….

Czytaj także:

Poszczuł psami ratowników

Poszczuł psami ratowników łódź alkohol

Dwóch ratowników pogotowia zostało w piatek przed godziną 13 pogryzionych przez psy. Karetka przyjechała do kobiety, która, przechodząc przez tory kolejowe przy ul. Śląskiej, złamała nogę. Na miejscu był też jej konkubent. Zachowywał się agresywnie. Był pijany. W pewnej chwili poszczuł medyków dwoma kundelkami średniej wielkości.

Poszczuł psami ratowników łódź alkohol(gb) – Express Ilustrowany
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/1017492.html

Czytaj także:

Średnie stężenie alkoholu we krwi – ponad 5 promili!

Średnie stężenie alkoholu we krwi - ponad 5 promili!  łódź alkohol6,2 promila alkoholu miał we krwi około 60-letni mężczyzna, który nieprzytomny, z objawami ciężkiego zatrucia trafił wczoraj na Oddział Toksykologii przy ul. św. Teresy. Natomiast 5,9 promila alkoholu miała czterdziestoparoletnia kobieta przywieziona do szpitala przez karetkę pogotowia… z cmentarza, gdzie znaleziono ją nieprzytomną. - Łodzianie piją coraz więcej i mają coraz mocniejsze głowy – mówi dr Paweł Czerniak z Oddziału Toksykologii. – Średnia stężenia alkoholu we krwi u naszych pacjentów w ciągu ostatnich kilku lat wzrosła z 3,5 – 4 promili do ponad 5.
Autor: (ew) – Express Ilustrowany Źródło (pozostała część artykuły): Średnie stężenie alkoholu we krwi – ponad 5 promili!

Czytaj także: